Zepsulam laptopa. Jestem pojebana czy jak ? I to tylko moja wina, normalnie mam pecha co do laptopow, to nie pierwszy ktory rozwalilam. Mam jeszcze jednego... ale wszystkie PIEKNE thinspo ktore dla was mialam wyszukane przepadly... a pozatym ten laptop jest zwariowany, wkurza mnie windows 8.
:(
:(
Bilansik z dzisiaj dosc ladny, zadowolona jestem, chociaz glodna.
Sn, 2 sucharki + kawa z mlekiem 150 kcal
Ob, pure z warzyw 150 kcal
Pd, 3 sucharki + kawa z mlekiem 200 kcal
Razem 500 MAX.
I to wszystko, kolacji nie zjem bo nie chce, to znaczy chce, ale to mnie nie interesuje, nie zjem i koniec.
Czasami az mi niedobrze z glodu... to tylko dlatego ze prawie wody nie pije znowu.... poprostu... nie umiem pic na przymus.
Jutro wazenie... oczekuje 83.9 A JESLI NIE TO ¬.¬'
Prosze... niech bedzie 83.9
No i jeszcze jutro jade na komunie, do corki brata chlopaka. -.- Nie chce jechac, nie lubie rodziny matki tej dziewczynki... pozatym, nie jestem za bardzo socjalna, nie lubie ludzi, nie lubie takich szopek. I nie bede tam jesc.
Pozatym, bede wygladac okropnie, przymierzylam sukienke, i O BOZE. WTF....
Pod biustem WISI... a na brzuchu jest tak obcisla ze wszystkie walki widac... Jak to mozliwe zebym miala taka wielka dupe i opone... ja nie moge.
Zrobilam przysiady, i to wszystko, z domu sie nie ruszylam nawet.
Dzisiaj anty thinspo, bo nie mam T.T Ale tez motywuje !!!!
http://kwejk.pl/galeria/1805752/0/tluste-koszmary-z-usa.html#gallerypic
Friday, 31 May 2013
Thursday, 30 May 2013
Kiwi dobre na sranie.
Hej laski :)
Ogolnie widze ze nam dobrze idzie, ze razem chudniemy, i ze jak narazie mamy kontrole nad jedzeniem, i nie wygrywa ono z nami. I motywacja tez stoi wysoko :) Tak lubie :)
Bo to wy jestescie moim wsparciem :) Np. wczoraj dzieki Marcelinie<3 moglam obejrzec top model, a tak dlugo tego szukalam !!! Nie ma to jak ktos kto wie przez co przechodzisz.
Bilansik dzisiaj calkiem spoko, bo nie jadlam nic tlustego, a o to wlasnie chodzi :)
Sn, 2 sucharki i troche kawy bo wylalam prawie pol kubka. 150 kcal
Ob, salatka, tylko salata, ogorek, pomidor i tunczyk. 150 kcal ( MAX )
Pd, 2 kiwi + jogurt 200 kcal.
Razem 500 kcal.
Powiem wam ze kiwi to naturalny przeczyszczac, i na dodatek dziala, ha ha. Dzisiaj sie nie wazylam, i w sumie jestem z tego dumna, bo postanowilam nie wazyc sie codziennie, a to jest cos co trzeba kontrolowac xD ... Waga kusi, ale wiem z doswiadczenia ze na dobre mi to nie wyjdzie. Zwaze sie dopiero w sobote, a zostalo przeciez 2 dni do tego, wiec nie rozpaczam.
Zalozylam dzisiaj spodnie z pierwszej szuflady, rozmiar 42, dosc ciasne, troche sie wpijaja, ale nie ma to jak za male spodnie jako motywacja. Kiedys nawet na uda mi nie wchodzily :P Taka dupe wielka mam.
Wkleje wam pare fotek, nic specjalnego, no ale, niektore z was powlejaly i powiedzialam ze poszukam jakis, no wiec tu sa.
Ogolnie widze ze nam dobrze idzie, ze razem chudniemy, i ze jak narazie mamy kontrole nad jedzeniem, i nie wygrywa ono z nami. I motywacja tez stoi wysoko :) Tak lubie :)
Bo to wy jestescie moim wsparciem :) Np. wczoraj dzieki Marcelinie<3 moglam obejrzec top model, a tak dlugo tego szukalam !!! Nie ma to jak ktos kto wie przez co przechodzisz.
Bilansik dzisiaj calkiem spoko, bo nie jadlam nic tlustego, a o to wlasnie chodzi :)
Sn, 2 sucharki i troche kawy bo wylalam prawie pol kubka. 150 kcal
Ob, salatka, tylko salata, ogorek, pomidor i tunczyk. 150 kcal ( MAX )
Pd, 2 kiwi + jogurt 200 kcal.
Razem 500 kcal.
Powiem wam ze kiwi to naturalny przeczyszczac, i na dodatek dziala, ha ha. Dzisiaj sie nie wazylam, i w sumie jestem z tego dumna, bo postanowilam nie wazyc sie codziennie, a to jest cos co trzeba kontrolowac xD ... Waga kusi, ale wiem z doswiadczenia ze na dobre mi to nie wyjdzie. Zwaze sie dopiero w sobote, a zostalo przeciez 2 dni do tego, wiec nie rozpaczam.
Zalozylam dzisiaj spodnie z pierwszej szuflady, rozmiar 42, dosc ciasne, troche sie wpijaja, ale nie ma to jak za male spodnie jako motywacja. Kiedys nawet na uda mi nie wchodzily :P Taka dupe wielka mam.
Wkleje wam pare fotek, nic specjalnego, no ale, niektore z was powlejaly i powiedzialam ze poszukam jakis, no wiec tu sa.
O ! Prosze ! Wlasnie wpierdalalam nalesnika. BRAWO ! Wazylam tam jakies 100 kg mniej wiecej, nie pamietam.
A tutaj (ta blondynka) to zjecie ze swiat, wtedy wazylam jakies 80 kg, moze nawet 78-79. Roznica jest, szczegolnie ze mialam na sobie jakies 3 swetry xD. Teraz wygladam podobnie, czyli grubo.
Wednesday, 29 May 2013
Less.
Hej laski, zwazylam sie dzisiaj, 0.7 mniej. Brawo. Bede sie wazyc w srody i w soboty. Raz w tygodniu to za malo, dostaje na glowe. A codziennie to zdecydowanie za duzo, tez dostaje na glowe. Tak wiec 2 razy w tygodniu.
Bilans dzisiejszy.
Sn, 2 kiwi 100 kcal
Ob, omglet 1 cale jajo + 2 bialka + 1/2 tunczyk z puszki 200 kcal.
Pd, szklanka platkow + szklanka mleka 200 kcal
Kla, 1 pomarancza 50 kcal.
Razem 550 kcal. Wystarczy.
Bylam "pobiegac" (wytrzymalam tylko 5 min, jak zawsze, omg) i zrobilam 75 przysiadow, i 10 brzuszkow bo w jakiejs notce bylo :P
Niech juz bedzie te 7 z przodu.... jeszcze 4 kilosy mi zostaly do siodemki... czyli jakies 3 tygodnie. Tak duzo, co nie ?? ... Wolno to idzie, ale przynajmniej zawsze jak wchodze na wage to jest mniej (oczywiscie przed sniadaniem, bez ciuchow).
Nic mi sie nie chce.
Jutro nowy dzien, wiec juz nie smutam, ale dziwnie sie czuje dzisiaj. Gruba jestem :(.
Bilans dzisiejszy.
Sn, 2 kiwi 100 kcal
Ob, omglet 1 cale jajo + 2 bialka + 1/2 tunczyk z puszki 200 kcal.
Pd, szklanka platkow + szklanka mleka 200 kcal
Kla, 1 pomarancza 50 kcal.
Razem 550 kcal. Wystarczy.
Bylam "pobiegac" (wytrzymalam tylko 5 min, jak zawsze, omg) i zrobilam 75 przysiadow, i 10 brzuszkow bo w jakiejs notce bylo :P
Niech juz bedzie te 7 z przodu.... jeszcze 4 kilosy mi zostaly do siodemki... czyli jakies 3 tygodnie. Tak duzo, co nie ?? ... Wolno to idzie, ale przynajmniej zawsze jak wchodze na wage to jest mniej (oczywiscie przed sniadaniem, bez ciuchow).
Nic mi sie nie chce.
Jutro nowy dzien, wiec juz nie smutam, ale dziwnie sie czuje dzisiaj. Gruba jestem :(.
Tuesday, 28 May 2013
Plz, show me less tomorow.
Hej laski :D
Dzisiaj humorek dopisuje, nawet nie wiem dlaczego ha ha.
Dziewczyny, glowy do gory. Przeciez problemy i zle dni mijaja, i wszystko da sie rozwiazac :) A wszytko jest fajniejsze jak chudniemy, wiec nie zawalajcie, tylko ladnie i chudo sie tu prosze trzymac.
Jednak wole pisac notki pod wieczor...
Bo wczoraj napisalam 600 czy tam 700 kcal, a skonczylo sie na 400. Bo po obiedzie juz nic nie zjadlam. A na dodatek bylam "pobiegac" czyli 5 minut tupania jak slon.
Wczoraj byl odpoczynek w przysiadach a ja zrobilam 70, wiec zamiast tego, zrobilam przerwe dzisiaj.
Bilansik dzisiaj taki:
Sn, kawa z mlekiem + 3 sucharki 200 kcal
Ob, malutki filet z piersi kurczaka, i salatka z makaronem... na oko tak 300 kcal,
Pd, nic
Kla, odrobinke salatki + kawa z mlekiem 100 kcal
Razem 600.
Zawsze kalorie daje na oko, i zaokroglam, jak cos ma 70 to pisze 100 ale np nie licze dodatkow do sucharkow, tylko ze 100 robie 200.
Wieczorami robi sie coraz trudniej, kiedys co godzine podjadalam... a teraz 3-4 posilki dziennie i koniec. Zawsze lubilam sobie pojesc, ale to nie jest najtrudniejsze, gorsze od tego jest zmuszenie mnie do ruchu, glupi len.
Dzisiaj nie zrobilam nic. Ani przysiadow bo przeciez "odpoczynek", ani nie poszlam pobiegac, bo kolezanka przyjechala, tylko siedze na dupie i jem. No, teraz juz nie, bo dawno po 20.
Jutro sie zwaze, bede sie wazyc w srody i soboty, bo raz w tygodniu to zdecydowanie za malo, a codziennie to zdecydowanie za duzo.
Buziaczki :)
Jakbym byla facetem ,to w tej pierwszej zakochalabym sie od pierwszego wejrzenia. Oczywiscie fizycznie... chociaz... nawet jakby byla najgorsza suka, to i tak cialo ma piekne.
Dzisiaj humorek dopisuje, nawet nie wiem dlaczego ha ha.
Dziewczyny, glowy do gory. Przeciez problemy i zle dni mijaja, i wszystko da sie rozwiazac :) A wszytko jest fajniejsze jak chudniemy, wiec nie zawalajcie, tylko ladnie i chudo sie tu prosze trzymac.
Jednak wole pisac notki pod wieczor...
Bo wczoraj napisalam 600 czy tam 700 kcal, a skonczylo sie na 400. Bo po obiedzie juz nic nie zjadlam. A na dodatek bylam "pobiegac" czyli 5 minut tupania jak slon.
Wczoraj byl odpoczynek w przysiadach a ja zrobilam 70, wiec zamiast tego, zrobilam przerwe dzisiaj.
Bilansik dzisiaj taki:
Sn, kawa z mlekiem + 3 sucharki 200 kcal
Ob, malutki filet z piersi kurczaka, i salatka z makaronem... na oko tak 300 kcal,
Pd, nic
Kla, odrobinke salatki + kawa z mlekiem 100 kcal
Razem 600.
Zawsze kalorie daje na oko, i zaokroglam, jak cos ma 70 to pisze 100 ale np nie licze dodatkow do sucharkow, tylko ze 100 robie 200.
Wieczorami robi sie coraz trudniej, kiedys co godzine podjadalam... a teraz 3-4 posilki dziennie i koniec. Zawsze lubilam sobie pojesc, ale to nie jest najtrudniejsze, gorsze od tego jest zmuszenie mnie do ruchu, glupi len.
Dzisiaj nie zrobilam nic. Ani przysiadow bo przeciez "odpoczynek", ani nie poszlam pobiegac, bo kolezanka przyjechala, tylko siedze na dupie i jem. No, teraz juz nie, bo dawno po 20.
Jutro sie zwaze, bede sie wazyc w srody i soboty, bo raz w tygodniu to zdecydowanie za malo, a codziennie to zdecydowanie za duzo.
Buziaczki :)
Jakbym byla facetem ,to w tej pierwszej zakochalabym sie od pierwszego wejrzenia. Oczywiscie fizycznie... chociaz... nawet jakby byla najgorsza suka, to i tak cialo ma piekne.
Monday, 27 May 2013
Don't stop.
Czesc dziewczyny :)
Pod wieczor coraz bardziej chce mi sie jesc. Jakos to wytrzymuje, dzieki wam :).
Chcialabym w koncu schudnac, mhmm... Chociaz pod 80 w koncu... 80 ilestam mam juz dawno, tyle czasu... 78 to juz dla mnie naprawde sukces, i tylko mam je pare dni, zawsze potem napad, albo cos tam... ostatnio to waga wogole stanela w miejscu, a nawet po glodowkach szla w gore. W koncu zrezygnowalam z diety.
Wiem ze tym razem tak nie bedzie, dlatego chce juz te 79, zeby moc przekroczyc ta magiczna liczbe.
Wczoraj zrobilam ladnie 65 przysiadow, dzisiaj czeka na mnie 70. Coraz trudniej sie robi... Ale przeciez nic innego nie czwicze, wiec chociaz te przeciady.
Bilans wczorajszy juz znacie :) Bylo rowno 600.
Dzisiejszy wyglada tak:
Sn, pol szklanki platkow + pol szklanki mleka 100 kcal
Ob, warzywa duszone (1cukinia, 1marchewka, 1cebula, 1papryka, 1zabek czosnku) na odrobinie oliwy z oliwek + filet z piersi kurczaka (bardzo maly) wszystko bez soli tylko na oliwie. Okolo 300 kcal, nawet nie wiem, tak na oko pisze. Ile myslicie ze ma takie menu ?
Pd, 3 sucharki + kawa z mlekiem 200 kcal.
Kla, jogurt (moze sie obejdzie) wiec mniej wiecej 600-700 kcal.
Jak myslicie, powinnam bardziej ograniczyc kalorie ? Da sie zrobic...
Pod wieczor coraz bardziej chce mi sie jesc. Jakos to wytrzymuje, dzieki wam :).
Chcialabym w koncu schudnac, mhmm... Chociaz pod 80 w koncu... 80 ilestam mam juz dawno, tyle czasu... 78 to juz dla mnie naprawde sukces, i tylko mam je pare dni, zawsze potem napad, albo cos tam... ostatnio to waga wogole stanela w miejscu, a nawet po glodowkach szla w gore. W koncu zrezygnowalam z diety.
Wiem ze tym razem tak nie bedzie, dlatego chce juz te 79, zeby moc przekroczyc ta magiczna liczbe.
Wczoraj zrobilam ladnie 65 przysiadow, dzisiaj czeka na mnie 70. Coraz trudniej sie robi... Ale przeciez nic innego nie czwicze, wiec chociaz te przeciady.
Bilans wczorajszy juz znacie :) Bylo rowno 600.
Dzisiejszy wyglada tak:
Sn, pol szklanki platkow + pol szklanki mleka 100 kcal
Ob, warzywa duszone (1cukinia, 1marchewka, 1cebula, 1papryka, 1zabek czosnku) na odrobinie oliwy z oliwek + filet z piersi kurczaka (bardzo maly) wszystko bez soli tylko na oliwie. Okolo 300 kcal, nawet nie wiem, tak na oko pisze. Ile myslicie ze ma takie menu ?
Pd, 3 sucharki + kawa z mlekiem 200 kcal.
Kla, jogurt (moze sie obejdzie) wiec mniej wiecej 600-700 kcal.
Jak myslicie, powinnam bardziej ograniczyc kalorie ? Da sie zrobic...
Sunday, 26 May 2013
Weirdo
Czesc laski :) Wczoraj sie nie odezwalam, bo nie mialam na to czasu, a w nocy bylam wykonczona :)
Dlatego dizisiaj dodan notke wczesniej :)
Wczoraj na wadze bylo 84.9 Bardzo liczylam na 84.5 ... Ale juz strawilam ten problem, nic nie moge na to poradzic, poprostu od teraz starac sie bardziej, albo przyzwyczaic sie do tak wolnego spadku :PP
Wczorajszy bilans okropny, zaraz podam, ale najpierw jego powody :P
No wiec pojechalam z kumplami nad rzeke, w gory. xDD Wiem, pisalam ze nie pojade, no ale coz... Oczywiscie nie wzielam stroju. "Dla mnie za zimno"... Pierwsza suprise, nie mozna bylo zaparkowac blisko wiec samochody zostaly w polowie gory... Do miejsca w ktorym mielismy sie zatrzymac bylo jakies 3 lub 4 km !... Najpierw pod gorke, potem z gorki, potem po piachu...
Ja tak bardzo lubie wode !!!! No wiec nie wytrzymalam i musialam sie popaplac :P Zdjelam tylo bluzke i zostalam w podkoszulku i legginsach i kapalam sie tak. No raczej nie w staniku i majtkach, chyba bym sie zesrala ze wstydu.
No i w sumie ladny dystanksik zrobilam z kumplem, poplynelismy na drugi brzeg, a to bylo dosc daleko, a potem z powrotem ^^
To nie jest wymowka zeby zjesc AZ 3 kanapki... ale przynajmniej spalilam polowe :P
Byly tez dziewczyny kumpli... chude, to malo powiedziane, dwie z nich maja takie nogi jak na ostatnich fotkach ktore wkleilam. Z jedna z nich sie kumpluje, i kiedys przy mnie sie zwazyla, Waga pokazala jej 42 kg...
JEJ zdaniem to dlatgo ze pali trawe... Ale to nie do konca prawda, bo ja tez pale, i powiem wam ze jak jesz duzo to nawet kur*a odssysanie tluszczu nie pomaga. Jest taka chuda bo je malutko przez cale zycie, i koniec.
Ciekawa jestem czy robi to specjalnie. Czy czasami nie "gloduje" specjalnie.
Suprise 2, w wczorajszym dniu... prawie by nam sie kumpel utopil. Debil skoczyl z mostu do rzeki, i go sparalizowalo (woda byla lodowata)... I w trzech go nie mogli docholowac do brzegu... masakra. Chlopak caly dzien rzygal potem, tyle wody sie napil.
Droga z powrotem to samo, tylko ze caly czas pod gorke... Jak wrocilam do domu to prawie sie nie moglam ruszyc.... Tylko mogloby nie do tego zmusic jedzenie... xDD ... Ostatnia kanapke wczoraj zjadlam tak okolo 18, a do domu wrocilam okolo 21... I tak bardzo chcialo mi sie jesc !! ... Druga trudna proba jedzeniowa za mna, (pierwsza, mecz)... bo nie zjadlam wtedy nic. Weszlam na wasze blogi, czytalam notki, i obiecywalam sobie ze jutro (czyli dzisiaj) przeciez bede mogla juz jesc. No i wytrzymalam :).
Waga mi sie spsula :( Nie chyba sie nie zepsula, tylko baterie padly -.- ... Mam druga !! ... Ale ta druga pokazuje wiecej na wadze o 200 gr xDD ... Dlatego zawsze waze sie na tej pierwszej, ha ha. Wiec na tej co teraz ma baterie bylo rano (wczoraj tez) 85.1 W sumie nie wiem ktorej wierzyc, ale to nie ma wiekszego znaczenia :).
Dzisiaj na sniadanko zjadlam szklanke platkow + szklanke mleka 200 kcal
Na obiad bedzie, kasza z warzywami, 200 kcal
Na pd, 3 sucharki + kawa z mlekiem 200 kcal
Wiec dzisiaj jakies 600 - 650 kcal (moze zjem jakis owoc jeszcze).
Postanowilam ze JESZCZE nie bede robic tygodni kalorycznych, ten tydzien poprostu bede jesc jak w zeszlym, a od nastepnego juz bede jesc codziennie tyle samo kcal, i zmieniac ta liczbe co tydzien :)
Buziaczki, dzieki wielkie za wasza pomoc :)
Dlatego dizisiaj dodan notke wczesniej :)
Wczoraj na wadze bylo 84.9 Bardzo liczylam na 84.5 ... Ale juz strawilam ten problem, nic nie moge na to poradzic, poprostu od teraz starac sie bardziej, albo przyzwyczaic sie do tak wolnego spadku :PP
Wczorajszy bilans okropny, zaraz podam, ale najpierw jego powody :P
No wiec pojechalam z kumplami nad rzeke, w gory. xDD Wiem, pisalam ze nie pojade, no ale coz... Oczywiscie nie wzielam stroju. "Dla mnie za zimno"... Pierwsza suprise, nie mozna bylo zaparkowac blisko wiec samochody zostaly w polowie gory... Do miejsca w ktorym mielismy sie zatrzymac bylo jakies 3 lub 4 km !... Najpierw pod gorke, potem z gorki, potem po piachu...
Ja tak bardzo lubie wode !!!! No wiec nie wytrzymalam i musialam sie popaplac :P Zdjelam tylo bluzke i zostalam w podkoszulku i legginsach i kapalam sie tak. No raczej nie w staniku i majtkach, chyba bym sie zesrala ze wstydu.
No i w sumie ladny dystanksik zrobilam z kumplem, poplynelismy na drugi brzeg, a to bylo dosc daleko, a potem z powrotem ^^
To nie jest wymowka zeby zjesc AZ 3 kanapki... ale przynajmniej spalilam polowe :P
Byly tez dziewczyny kumpli... chude, to malo powiedziane, dwie z nich maja takie nogi jak na ostatnich fotkach ktore wkleilam. Z jedna z nich sie kumpluje, i kiedys przy mnie sie zwazyla, Waga pokazala jej 42 kg...
JEJ zdaniem to dlatgo ze pali trawe... Ale to nie do konca prawda, bo ja tez pale, i powiem wam ze jak jesz duzo to nawet kur*a odssysanie tluszczu nie pomaga. Jest taka chuda bo je malutko przez cale zycie, i koniec.
Ciekawa jestem czy robi to specjalnie. Czy czasami nie "gloduje" specjalnie.
Suprise 2, w wczorajszym dniu... prawie by nam sie kumpel utopil. Debil skoczyl z mostu do rzeki, i go sparalizowalo (woda byla lodowata)... I w trzech go nie mogli docholowac do brzegu... masakra. Chlopak caly dzien rzygal potem, tyle wody sie napil.
Droga z powrotem to samo, tylko ze caly czas pod gorke... Jak wrocilam do domu to prawie sie nie moglam ruszyc.... Tylko mogloby nie do tego zmusic jedzenie... xDD ... Ostatnia kanapke wczoraj zjadlam tak okolo 18, a do domu wrocilam okolo 21... I tak bardzo chcialo mi sie jesc !! ... Druga trudna proba jedzeniowa za mna, (pierwsza, mecz)... bo nie zjadlam wtedy nic. Weszlam na wasze blogi, czytalam notki, i obiecywalam sobie ze jutro (czyli dzisiaj) przeciez bede mogla juz jesc. No i wytrzymalam :).
Waga mi sie spsula :( Nie chyba sie nie zepsula, tylko baterie padly -.- ... Mam druga !! ... Ale ta druga pokazuje wiecej na wadze o 200 gr xDD ... Dlatego zawsze waze sie na tej pierwszej, ha ha. Wiec na tej co teraz ma baterie bylo rano (wczoraj tez) 85.1 W sumie nie wiem ktorej wierzyc, ale to nie ma wiekszego znaczenia :).
Dzisiaj na sniadanko zjadlam szklanke platkow + szklanke mleka 200 kcal
Na obiad bedzie, kasza z warzywami, 200 kcal
Na pd, 3 sucharki + kawa z mlekiem 200 kcal
Wiec dzisiaj jakies 600 - 650 kcal (moze zjem jakis owoc jeszcze).
Postanowilam ze JESZCZE nie bede robic tygodni kalorycznych, ten tydzien poprostu bede jesc jak w zeszlym, a od nastepnego juz bede jesc codziennie tyle samo kcal, i zmieniac ta liczbe co tydzien :)
Buziaczki, dzieki wielkie za wasza pomoc :)
BEAUTYS
Friday, 24 May 2013
Nogi jak marzenie.
Czesc piekne :) Przewaznie pisze notki pozno, bo tak moge wam napisac ze nie zawalilam. W sumie dzien sie jeszcze nie skonczyl, ale nie pozwole sobie zawalic, nie ma takiej opcji :)
Dzisiaj bylo malo kcal. Jutro wazenie. Zaczynam sie bac, ha ha.
Pamietacie o tym limicie kalorycznym-eksperymencie o ktorym pisalam wczoraj ? .. Ma tez swoja zla strone, jak wyznacze na nastepny weekend limit kaloryczny np na 700 kcal, to nawet jak nie bede glodna, to bede musiala tyle zjesc... bo chce zobaczyc jak sie maja kalorie do spadku wagi, na mnie przynajmniej.
Zobaczymy jak to bedzie :)
Dosc udany dzien :) PRobuje duzo pic, i za rada LipsLikeMorphine pije 2 szklanki zimnej wody przed posilkiem, wiec nawet jakbym zjadla malo, to i tak bede pelna :)
Probowalam tez biegac, na 5 minutach sie skonczylo, ha ha, no ale coz, zrobilam swoje 55 przysiadow, chociaz w odstepach czasu :(... A Pozatym bylam na spacerze.
Bilans taki:
Sn, 2 sucharki 100 kcal
Ob, grochwa (lol) 150 kcal, zjadam bardzo malo.
Pd, nic
Kla, 3 sucharki 150 kcal.
No wiec 400 kcal :)
Chcialabym byc chuda... a przynajmniej chcialabym przestac byc tlusta.
Dzisiaj bylo malo kcal. Jutro wazenie. Zaczynam sie bac, ha ha.
Pamietacie o tym limicie kalorycznym-eksperymencie o ktorym pisalam wczoraj ? .. Ma tez swoja zla strone, jak wyznacze na nastepny weekend limit kaloryczny np na 700 kcal, to nawet jak nie bede glodna, to bede musiala tyle zjesc... bo chce zobaczyc jak sie maja kalorie do spadku wagi, na mnie przynajmniej.
Zobaczymy jak to bedzie :)
Dosc udany dzien :) PRobuje duzo pic, i za rada LipsLikeMorphine pije 2 szklanki zimnej wody przed posilkiem, wiec nawet jakbym zjadla malo, to i tak bede pelna :)
Probowalam tez biegac, na 5 minutach sie skonczylo, ha ha, no ale coz, zrobilam swoje 55 przysiadow, chociaz w odstepach czasu :(... A Pozatym bylam na spacerze.
Bilans taki:
Sn, 2 sucharki 100 kcal
Ob, grochwa (lol) 150 kcal, zjadam bardzo malo.
Pd, nic
Kla, 3 sucharki 150 kcal.
No wiec 400 kcal :)
Chcialabym byc chuda... a przynajmniej chcialabym przestac byc tlusta.
CHUDE NOGI !!! YES PLEASE !
Subscribe to:
Posts (Atom)













